Po pierwsze chyba zacznę numerować posty bo na tytuły nie mam za grosz pomysłów:/ Tym bardziej że u mnie nic nie jest krókie i jednotematyczne:]
Znowu jestem po przerwie,na ile tym razem nie wiem,ale intensywnie "lalkuję" i jak ktoś mnie tam nie odwiedza to zapraszam w tym momencie,
Poza tym byłam na krótkim wypadzie urlopowym w okolicy,podziwiałam cud szkockiej ziemi która jest NIEZIEMSKO pieękna i nie da się jej piękna porównać chyba z niczym co znam.
Poza tym trochę się powspinałam żeby te widoki podziwiać,jezdziłam na quadach i wróciłam naprawdę wypoczęta i pełna chęci do życia (choc tej mi nie brak nigdy:P). Kiedy wrzuce foty na Flickr'a to pokażę Wam resztę a mam ich niemało.Chyba że któs ma mnie na fejsie to zapewne juz widział wszystko:]
Przed wyjazdem wymęczyłam kartki dla mam,
focone na szybko proszę mi wybaczyć braki.Ale nawet Tildunie mi sie ładnie pokolorowały:] Dzisiaj skusiłam się na gazetkę i przyznam szczerze,że nieczęsto się to ostatnio zdarza ale nie żałuję wydanych pieniążków.
Głównie urzekły mnie jelonki na okładce:]Mam aktualnie przygotowane i pokratkowane 3 kanwy,ciekawe na ile starczy mi zapału żeby coś dłubać.Gazetek mam cały stosik,wszystkie z projektami które koniecznie muszę zaraz wyhafcić,tylko jeszcze żadnego nie zaczęłam:/
Na koniec w bonusie Lulu zwana w domostwie Grubasem;
Spójrzcie tylko,jak mi małpy zżerają klatkę!!!!Nic nie pomaga,ganianie,krzyki,sprej zniechęcający do gryzienia-zero reakcji.Małpy paskudne dwie,ot co!!
















