Obserwatorzy

piątek, 25 maja 2012

Wątków kilka

Po pierwsze chyba zacznę numerować posty bo na tytuły nie mam za grosz pomysłów:/ Tym bardziej że u mnie nic nie jest krókie i jednotematyczne:]
Znowu jestem po przerwie,na ile tym razem nie wiem,ale intensywnie "lalkuję" i jak ktoś mnie tam nie odwiedza to zapraszam w tym momencie,


Poza tym byłam na krótkim wypadzie urlopowym w okolicy,podziwiałam cud szkockiej ziemi która jest NIEZIEMSKO pieękna i nie da się jej piękna porównać chyba z niczym co znam.





Poza tym trochę się powspinałam żeby te widoki podziwiać,jezdziłam na quadach i wróciłam naprawdę wypoczęta i pełna chęci do życia (choc tej mi nie brak nigdy:P). Kiedy wrzuce foty na Flickr'a to pokażę Wam resztę a mam ich niemało.Chyba że któs ma mnie na fejsie to zapewne juz widział wszystko:]
Przed wyjazdem wymęczyłam kartki dla mam,



focone na szybko proszę mi wybaczyć braki.Ale nawet Tildunie mi sie ładnie pokolorowały:] Dzisiaj skusiłam się na gazetkę i przyznam szczerze,że nieczęsto się to ostatnio zdarza ale nie żałuję wydanych pieniążków.


Głównie urzekły mnie jelonki na okładce:]Mam aktualnie przygotowane i pokratkowane 3 kanwy,ciekawe na ile starczy mi zapału żeby coś dłubać.Gazetek mam cały stosik,wszystkie z projektami które koniecznie muszę zaraz wyhafcić,tylko jeszcze żadnego nie zaczęłam:/ 
Na koniec w bonusie Lulu zwana w domostwie Grubasem;


Spójrzcie tylko,jak mi małpy zżerają klatkę!!!!Nic nie pomaga,ganianie,krzyki,sprej zniechęcający do gryzienia-zero reakcji.Małpy paskudne dwie,ot co!!

czwartek, 12 kwietnia 2012

Cross stitch wydanie ksiazeczkowe

Wczoraj zabralam sie z Pluszem do centrum handlowego,zeby zaliczyc dwa sklepy w czasie kiedy on bedzie sie strzygl.Obok jest ksiegarnia  wiec oczywiscie weszlam.Wyszlam bogatsza o kolejne wydanie specjalne,robotkowe oczywiscie


jest sporo fajnych rzeczy,kilka z tych ktore mnie najbardziej sie podobaja





Ostatnio skusilam sie tez na te gazetke


zeby po raz kolejny przekonac sie ze tradycyjnie jest jeden hafcik jaki mi sie podoba-w porownaniu z ta wyzej pod wzgledem cenowym i ilosciowym zupelnie nieoplacalne.
Lece dlubac dalej swoj hafcik,juz malutko zostalo do konca:)
Buziaki,
Dziekuje za uwage.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Poswiatecznie

Wypadlam z rytmu,obiegu,ledwo zylam dlatego i wpisu nie bylo,zyczen tez.Czujcie sie wszyscy pozdrowieni mimo to,niestety wytrzymalosc czlowiek jest jaka jest i lepsza raczej nie bedzie,oby gorsza nie byla to juz sie bede cieszyla:/
Duzo przed swietami powstaly 2 karteczki swiateczne,ktore polecialy juz dawno i dawno dotarly,
jedna dla mojej babci i przy okazji na wyzwanie Scrapujacych Polek na ktore  SIE NIE WYROBILAM z publikacja,


i dla nie-tesciow


A tuz przed Swietami udlubalam tez na szybko kartke dla malego chlopczyka,ktory wczoraj zostal ochrzczony w dalekim kraju nad Wisla.





kartka jest bardzo solidna i z powodzeniem spelni role kartki-ramki.

Poza tym w koncu kupilsmy sofe.Zupelnie nie taka jak chcielismy na poczatku,ale juz bardzo ja lubie:]
Oczywiscie tuz po tym jak zrezygnowalismy z pierwotnej wersji mebli zaczela sie fala obnizek,promocji i "half prajsow" ,a wszystkie te moje wywzdychane kanapy staly sie o polowe (jak nie wiecej) tansze,bezczelnie wciska sie mi gazetki w pseudo skrzynke pocztowa i zalewa nimi od stop do glow.Mozna przebierac jak tylko sie chce.Pierwotnie bylismy zdecydowani brac sofe,ktora Plusz okreslil mianem kupy w lesie przez wzglad na kolory


Kolory kanap w tym sklepie wszystkie sa tego typu,ale kanapa jest wielka,nieziemsko wygodna i jedyny minus to ten kolor.Minus nie taki maly,bo jednak z zakupem zwlekalismy od grudnia,na zasadzie ze a noz widelec cos sie trafi innego.I w osttanio otrzymanych folderach ujrzalam sofe cudna,idelanie piekna i pasujaca nam idealnie do reszty,


Mozna ja dostac w kazdej chyba mozliwej kombinacji kolorow,ale niestety tylko ta czern na dole i idealnie biala gora w kolorze snow white jest tak zjawiskowa.Moze na to nie wyglada,ale jest bardzo wygodna,choc nie  tak cudownie wielka jak kupa w lesie.Ostatecznie kupilismy cos,czego wczesniej nie braam nawet pod uwage,poza tym nie chcialam materialowej jasnej bo niepraktyczna,ale juz machina poszla w ruch i bedzie to


Nie chcialam doplacac 300 f zeby miec ja w skorze,bo na ramy i sprezyny jest 10 lat gwarancji,serwis darmowego czyszczenia jesli sie ubrudzi,albo cos nam spadnie z talerza czy wyleje sie z kubka na 5 lat;ale tak naprawde oprcz tego ze jest naprawde ladna,to ostatecznie przekonalo mnie to,ze skrajne siedziska maja wysuwane podnozki,o takie


jak usiadlam,to mi wystarczylo.Jest nieziemsko wygodna! Mimo ze rozmiarem chyba nic nie jest w stanie rownac sie z kupa w lesie:]
Jeszcze tylko okolo 10 tygodni i bedziemy sie mogli wylegiwac:) Przynajmniej jest czas na pozbycie sie starej....

Mialam pokazac postepyn w moim hafciku,bo juz jest bardzo blisko finiszu (jak na moje mozliwosci) ale fota wyszla tak masakryczna ze az wstyd byloby dawac:/ 
Dziekuje za uwage:]

sobota, 24 marca 2012

Niektorzy sie uciesza:]

Gdyz poniewaz w lapkach mych pojawil sie jak juz gdzies wspominalam hafcik:] Herbatkowe/kawowe/kuchenne klimaty to moja ulubiona tematyka.Tak sobie wczoraj przysiadalm i calkiem sporo polecialo


Hafcik nicmi czesciowo wedlug tabeli kolorow a czesciowo wedle mojej fantazji w zaleznosci od tego czy posiadam kolorek czy nie:]
Ostatnio jest cudnie i cieplo,termometr w aucie pokazywal we czwartek tyle 


wiec wyciagnelam Pluszowego na mala wycieczke do Drumpellier Country Parku jaki jest dwa rzuty beretem od nas.Co prawda byla tam tez polowa miasta,ale to najblizsze zielone i z woda miejsce gdzie mozna lyknac powietrza i poobcowac z natura.Oczywiscie wysiadajac z auta (czego nigdy nie robie) nie powiesilam aparatu na szyi a ze ogarnialam tez torbe to....PIERDYKNAL mi z wysokosci na beton az chrzest poszedl.Pluszowy omal nie zszedl na zawal a juz gotowa bylam wyc w glos z zalu,bo nie spodziewalam sie juz podniesc go w jednym kawalku:/ Jednak po delikatnym nacisnieciu spustu migawki zamruczal mi i wydal znajome klik rekestrujac bezkres blekitu nieba:] No normalnie go ucalowalam ze szczescia:)
W parku jest cudnie;







i moje nogis-bylo niebiansko:]


Odpowiadajac na pytania  z komentarzy-tak Fagusiu,Promarkery to flamastry do kolorowania odbitych stempli.mam ich juz calkiem spora kolekcje:]
Co do Glimmer Mistow to jest rodzaj opalizujacaej mgielki w plynie ktora mozna rozpylic na dowolnej powierzchni nadajac jej mieniacy sie polysk.Dostepne sa np tutaj


i filmiki na Youtube


Ty Mamuska nie probuj mnie przechytrzyc,ja dobrze wiem ze Ty juz jestes obtrzaskana na wszystkie kopytka w wielu tematach papierowych:]

Mam jeszscze do pokazania dwie karteczki ale poczekac musze na swiatelko bo bez niego kicha bedzie a nie foty.Jedna musi zdazyc na wyzwanie Polek...


środa, 21 marca 2012

Cos kupilam ale tez cos zrobilam

Wczoraj pojechalam do Hobby Craftu po pokonczyly mi sie malenkie zatrzaski do lalkowych ciuszkow,a tam sa najtansze:] Przy okazji okazuje sie,ze teraz na stale juz maja alejke z wyprzedazami wiec poszlam buszowac:] Duzo rzeczy nie wzielam mimo ze mialam chrapke,a ceny byly mega korzystne!
Nabylam troszke drobiazgow ale najbardziej ciesze sie z moich pierwszych Glimmer Mist'ow;czailam sie na nie juz od bardzo dawna ale cena rowna dwom dychom skutecznie mnie odstraszala.Ale juz 8 funtow z groszem brzmi duzo bardziej przystepnie;


Oraz zaległe bardzo zakupy,bardzo bo data na paragonie to 26 grudnia 2011 czyli Boxing Day.Tak jak je przynioslam do domu tak lezaly do dzisiaj w tej torbie:]


Pluszowy ktory byl wtedy ze mna podjudzal do kupowania promarkerow (nawet kolejnych zestawow) bo byly za polowe ceny.Kiedy pojechalam za dwa dni nie bylo juz ani jadnego:]

W chwili obecnej produkuje kartki wielkanocne (ostatni dzwonek) na szczescie mam do wyprodukowania tylko 3 :] Pierwsza juz sie zrobila,


energetyczna i z glitterem


Tylko foty jakies kijowate,nie wiem dlaczego bo calkeim slonecznie bylo:]
Po nich zaczne dlubac hafcik,mam nadzieje ze przy nim wytrwam.Oczywiscie na zmiane z szyciem ciuszkow:]
No i mam kilka innych planow na najblizszy czas,tylko kto wydluzy mi dobe?:]

Fajnie ze wciaz tu jestescie:]
Sciskam cieplo:]

poniedziałek, 19 marca 2012

Wracam do zywych:]

Nie oglaszalam blogowej przerwy bo tez i nie planowalam takowej.Pokrecona liczba zainteresowan sprawia,ze nie jestem w stanie robic wszystkiego po trochu naraz,mimo ze bardzo bym tak chciala.Najlepszym sposobem na taka sytuacje jest robic troche tego,a za jakis czas troche tamtego...Lalczane hobby niesamowicie mnie wciagnelo,tak jak i (glownie) szycie dla tychze malenstw,mozecie poczytac o tym na moim bardzo aktywnym blogu lalkowym


W miedzyczasie przybyly mi dwie lalki,trzecia kupiona i oplacona w lutym to preorder i wejdzie na rynek dopiero w kwietniu wiec cierpliwie czekam.Maszyna jest w ciaglym uzyciu i bardzo jestem z niej zadowolona,bardzo:] Jakby ktos mial watpliwosci brac czy nie,to zdecydowanie brac!
Bodzcem do mojego powrotu z zaswiatow byla kochana Fagusia ,ktorej bardzo dziekuje za pamiec i zainteresowanie.Nawet nie wiesz,jak milo mi z tym jest na duszy:)) W zasadzie uwazam ze w robotkowym swiecie raczej jestem na szarym koncu popularnosci jak i umiejetnosci,wiec zakladalam ze mojego niebywania tutaj i tak nikt nie zauwazy:] Dodatkowo po raz trzeci bylam na targach craftowych tu w Glasgow,gdzie poczynilam tez zakupki (a jakze:).Mozna co nieco pokazac zakupowego,bo tym razem zdjec nie robilam.Ostatnim razem czesto proszono mnie o nie fotografowanie albo zgadzano sie na nie wiecej niz jedno zdjecie,tak wiec bez zalu nie obciazalam sie balastem w postaci aparatu.Poza tym wszyscy tuzagladzacze juz widzieli jak to wyglada a za bardzo nic sie tam nie zmienia.Bylo sporo nowosci,bardzo wielu rzeczom sie oparlam,kilku rzeczy jakich nie kupilam w Hobby Craft z mysla ze moze tam obejrze i obmacam lepiej nie bylo,za to wykrojnikow nowych w ostatnim czasie przybylo na rynku MILION.
Oblowilam sie bardzo na stoisku gdzie wszystko jest za funta,


uwazam to za niemaly sukces,bo tam nie sposob jest sie przecisnac,tak potworna jest masa chetnych na ich skarby:] I reszta tego co kupilam,

Kupilam tez w ubieglym tygodniu specjalne wydanie pod szyldem Cross Stittcher i kiedy zajrzalam do srodka musialam je kupic:]






Chyba cos zaczne:]
Foty sa mega kijowe,bo aktualnie mamy remont wszystkich blokow na naszej ulicy w zwiazku z tym wszystko jest szczelnie zastawione rusztowaniami tak,ze swiatla nie ma ni krzty.W chwili obecnej panowie wywalaja drzwi wejsciower na dole (beda nowe,szersze) a inni panowie z drugiej strony wierca mi radosnie w scianie.Wiec wczesnie chyba sie nie poloze.....Dzieki niebiosom ze od jutra mam wolne!I namierzylam w lodowce idealny zestaw na szybkie zasniecie,


Tak przynajmniej mysle,ze sie moze sprawdzi....:]
Przyznac musze,ze mimo iz zdecydowanie lepiej idzie mi tworzenie szyciowo-lalkowe niz papierowe,to stesknilam sie za Wami bardzo.Dopiero w tym momnecie radosnie sobie to uswiadomilam:)
Sciskam cieplo:]

czwartek, 22 grudnia 2011

Wesolych:]

Jakos sie tak zlozylo ze przedurodzinowej notki nie bylo,malo braklo a nie byloby i tej bo zupelnie nie mam jakos serca do blogowania w ostatnim czasie.Nie pamietam,kiedy ostatni raz mialam papier i klej w reku,nie mam pomyslow,nie mam zapalu i weny tez nie.Checi do lalkowania jakos tez mnie opuscily,choc wcale nie mam dola,chandry i ogolnie bardzom zadowolona z zycia.Moze to zwyczajny przesyt wszystkim,zdarza sie kazdemu.Poniewaz czuje sie w obawiazku pokazac co dostalam na kolejne osiemnaste urodziny,tak wiec prosze bardzo,to maszyna typu overlock;


Jestem ssstrasznie ucieszona tym,ze ja mam bo szyje wspaniale plus oczywiscie szwy sa profesjonalnie wykonczone i ciesza oko:] Ci ktorzy maja mnie na "fejsie" juz widzieli co dostalam,choc tam tez nie bywam juz od wiekow i w ostatnim czasie bylam dokladnie dwa razy:]
Ogolnie dlubie sobie moj gigant projekt,wlasnie dzis przyszly domowione na ebayu nici ktore sie pokonczyly i zdziwilam sie bardzo,bo nie sadzilam ze przed swietami zdaza.Mieszkania szalenczo nie szoruje juz od dawna,przygotowan w sumie za wiele nie mam bo nie ma komu tego wszystkiego zjadac,bigosik dzis zaczelam pichcic bo wiadomo;zeby bigos byl bigosem musi bulgotac na ogniu kilka dni sukcesynie odgrzewany,odgrzewany,odgrzewany....W niedziele bedzie idealny.W wigilie rano koncze ostatnia nocna zmiane wiec Bogu dzieki,ze nie mam tego przygotowywania wiele.Poniewaz nie bedzie czasu na spanie w dzien (kto by zreszta spal )wiec zapewne dosc wczesnie spac pojde,w pierwszy dzien swiat udajemy sie zwizyta do bardzo lubianych znajomych wiec dzien zapowiada sie bajecznie,drugi dzien to w UK Boxing Day,czyli dzien meega wyprzedazy i jak rok temu zamierzam udac sie na spektakularne zakupy min. do Hobby Craft'u,ale nie tylko.Tym razem ogranicze sie do jednego centrum handlowego i nie zamierzam spedzic na zakupach tyle czasu co poprzednim razem;tym bardziej ze juz na noc ide do pracy:]
Tym samym nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Wam;


Oby bylo Wam bialo,bo u nas zapowiadaja nawet do +15 stopni i deszcz,co napewno pozwoli mi uniknac kontuzji konczyn na moich jak zawsze wysokich obcasach,ale klimatu nie stworzy za cholerke:]
Ktos z Was obecny na Twitterze?


             

Dajcie sie znalezc:)
Buziaki i koniecznie chwalcie sie prezentami!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...